Jesteś swoim największym zasobem!

autorka: Katarzyna Pigulska - psycholog, trener

Gdzie nie spojrzeć bombardują nas informacje o koronawirusie, kolejne statystyki chorych i tych poddanych przymusowej kwarantannie. Informacje o trudnej sytuacji finansowej znajomego i o sąsiadce, która boi się wyjść z domu, a nie ma jak zrobić zakupów. Internet pełen jest hiobowych wieści, że "na pewno będzie gorzej", że "nasza służba zdrowia jest w fatalnej kondycji".Jeśli zbyt długo się w nie wsłuchujesz, może pojawić się u Ciebie myśl "nie dam rady", "jak ja sobie z tym poradzę ?". Jeśli je zauważyłeś, jeśli boisz się tego, jak to wszystko przetrwasz -ten artykuł jest właśnie dla Ciebie. Każdy z nas ma własne zasoby, które pozwalają mu przetrwać trudne sytuacje. Ty również je masz. Pozwól je sobie odkryć, przypomnieć i tak po prostu z nich skorzystać.


1. Już raz sobie poradziłem, więc czemu teraz miałoby być inaczej?

To prawda, że świat stanął w obliczu bardzo trudnej sytuacji. I prawdą jest, że świat sobie z nią poradzi tak, jak przetrwał inne epidemie w dziejach ludzkości. Pomyśl o swoich życiowych doświadczeniach, wypisz na kartce wszystkie trudne zdarzenia z Twojego życia, z którymi sobie poradziłaś czy poradziłeś. To nieprawda, że w życiu z niczym sobie nie radzisz. Jesteś, żyjesz, czymś się zajmujesz (czy to w szkole, w pracy czy w domu). Być może dziś wydaje Ci się oczywiste i nieznaczące, że zdałaś egzamin na prawo jazdy, że ukończyłeś szkołę, że nauczyłaś dziecko samodzielnego ubierania, że nadal jesteś w związku z osobą, z którą pokłóciłaś się wiele razy, że przetrwałeś kolejny dzień gdy wydawało się, że już się czegoś nie da znieść i że podjęłaś kolejną próbę w rozwiązaniu czegoś, choć miałaś ochotę odpuścić. Gdy myślisz o tych sytuacjach pewnie wydają Ci się błahe, maleńkie przy tym, co teraz przeżywasz, ale czy na pewno takie błahe wtedy były? Czy nie zdarzało Ci się wtedy myśleć że to się nie uda, czy nie towarzyszył Ci wtedy lęk? A jednak przetrwałeś i poradziłeś sobie, bo jesteś tutaj dzisiaj. Pomyśl o tym, co lub kto pomogło Ci wtedy poradzić sobie i skorzystaj z tych sposobów teraz.


2. Życie to permanentna zmiana i ciągłe wyzwania.

Ile razy w życiu zdarzyło Ci się stanąć przed nowym wyzwaniem? Pamiętasz swój pierwszy dzień w nowej szkole? Pierwszy dzień w pracy? Pierwsze dziecko przywiezione ze szpitala do domu bez konkretnej instrukcji obsługi? Pierwszą jazdę na rowerze lub nartach? W całym życiu spotykamy mnóstwo nowych dla nas okoliczności, czasem towarzyszy im lęk lub poczucie bezradności, a pomimo tego najczęściej udaje nam się przyzwyczaić do nowej sytuacji, dostosować rytm dnia do nowego członka rodziny albo nowych obowiązków. Nauczyć ruchów, które pozwalają nie przewracać się na nartach czy rowerze. Skoro już wcześniej umiałeś dostosować się do tych nowych dla Ciebie wyzwań, potrafisz też przystosować się do tych okoliczności, w których dziś się znaleźliśmy. Pomyśl o tym, co pomagało Ci mierzyć się z tamtymi wyzwaniami, jak mogłabyś je teraz wykorzystać? Przypomnij sobie sytuacje, które wydawały się nie do rozwiązania, a jednak się udało. Tego nie sprawił przypadek czy jakaś nieziemska siła, to Ty je rozwiązałaś, Ty sobie z nimi poradziłeś.


3. Podziel emocje na dwoje.

Rozejrzyj się wokół siebie, zajrzyj do kontaktów w swoim telefonie i na Whatsappie. To dobry czas, aby sprawdzić, jak inni sobie radzą z tą sytuacją. Zadzwoń do osób, z którymi dawno nie miałeś kontaktu albo do tych, które zawsze Cię wspierały. Powiedz o swoich emocjach i wysłuchaj drugiej osoby, jak sobie radzi. Może ma dobrą radę, z której Ty skorzystasz, a może wystarczy podzielić się swoimi emocjami, dzięki czemu staną się mniej przytłaczające. Nawet jeśli mieszkasz sam, nie musisz być samotny w tej sytuacji. Szukaj innych ludzi, którym możesz się wygadać, pożartować albo wysłuchać - możesz poszukać grup wsparcia w Internecie albo zadzwonić do osób, które mają doświadczenie w pomaganiu i oferują wsparcie przez telefon. Przypomnij sobie, ile razy kontakt z innymi osobami (nawet wirtualny czy telefoniczny) pomógł Ci poradzić sobie z emocjami czy trudnościami. A jeśli zawsze miałeś trudność w mówieniu o swoich emocjach, może to jest ten czas, by spróbować? Może się okazać, że inni mają podobne trudności i chętnie udzielą Ci wsparcia lub z ulgą przyjmą Twoją uwagę dla ich przeżyć. Jeśli wiesz, co lub kto Cię do tej pory najbardziej wspierał - skorzystaj z tego, nie zostawaj sama ze swoimi uczuciami i myślami.


4. Masz wpływ.

To prawda, że nie przyczyniłeś się do powstania tej choroby, nie masz wpływu na stan służby zdrowia czy ilość wykonywanych testów. Ale masz wpływ na to, co Ty zrobisz z tą sytuacją. Jeśli masz możliwość pracy z domu lub skorzystania z opieki nad dzieckiem - zostań w domu. Jeśli musisz jeździć do pracy lub odwiedzać chorą mamę, zastanów się, jak możesz zminimalizować ryzyko kontaktu z innymi osobami. Może warto przejść się te kilka przystanków zamiast korzystać z komunikacji publicznej? Wokół Ciebie jest wiele rzeczy, na które masz wpływ. Jeśli masz dużo wolnego czasu w domu, pomyśl, w co mógłbyś się zaangażować. Może warto sprawdzić, kto w Twoim sąsiedztwie jest w potrzebie i zaoferować jakąś drobną pomoc? Zamiast skupiać się na tym, czego nie możesz robić, pomyśl o tym, co możesz zacząć. Jakich książek nie miałaś czasu przeczytać? Czego nie miałeś czasu obejrzeć lub się nauczyć? Możesz zadecydować o tym, żeby w tym trudnym czasie zostawać jak najwięcej w domu, a decyzja o tym, jak spędzisz ten czas zależy właśnie od Ciebie.


5. Zaprzyjaźnij się ze swoimi emocjami.

Dla wielu osób obecna sytuacja niesie ze sobą przede wszystkim sporo nieprzyjemnych emocji. Masz do nich prawo. Pozwól sobie na smutek, złość, rozgoryczenie, zwątpienie, ale nie duś ich w sobie przez cały czas. Daj im być, pomieszkać obok Ciebie, przyzwyczaić się do sytuacji, a następnie odejść. Emocje są jak kostki lodu, jeśli je mocno przytulisz, zaakceptujesz - w końcu muszą się rozpuścić i zrobić miejsce na inne, mniej trudne. Zadbaj o przestrzeń także na te pozytywne. Spisz na kartce, jakie czynności, przedmioty czy osoby - wprawiają Cię w dobry nastrój i korzystaj z tej listy codziennie. Może lubisz oglądać kabarety, komediowe filmy, czytać książki, bawić się ze swoim psem? To jest ten moment, żeby dostarczać sobie jak najwięcej takich chwil. Daj sobie czas i miejsce na wszystkie emocje, nie zastępuj smutku nadmierną radością, a gdy jesteś radosna, nie bierz się za oglądanie smutnych filmów. Każda emocja kiedyś minie. Czy Twój lęk kiedykolwiek trwał wiecznie? Czy Twoja złość wypełniała Cię intensywnie, bezustannie przez wiele tygodni czy miesięcy? Może zdarzyło Ci się myśleć, że "tego nie przeżyjesz", że "nie wytrzymasz ze swoimi emocjami". Być może zdarzało Ci się mieć wrażenie, że emocje zalewają Cię i nie masz nad nimi kontroli , ale w końcu gasły, robiły się mniejsze, odpuszczały. Każda emocja w końcu gaśnie, a im więcej dasz sobie prawa do ich przeżywania, tym łatwiej się z nimi zaprzyjaźnisz, aż staną się łatwiejsze w przeżywaniu. Ilekroć emocje staną się zbyt trudne, przypomnij sobie te sytuacje, w których udało Ci się z nimi poradzić i pozwól tym uczuciom być, aż się zmniejszą i zrobią miejsce dla innych. Przetrwałeś już tak wiele w swoim życiu, więc przetrwasz i teraz.


6. Odkryj swoje hobby, zaangażuj się.

Lubisz malować? Super, może to czas aby przelewać emocje i myśli na płótno? Nie umiesz? Nie szkodzi, może warto spróbować? Jeśli dawno nie robiłaś na drutach, a kiedyś Cię to relaksowało, czas odkurzyć druty i kłębek wełny. Wykorzystaj ten czas na robienie rzeczy, które już wcześniej sprawiały Ci przyjemność. Jeśli nie masz swojego hobby - pozwól sobie na jego odkrycie. Spróbuj malowania, szycia, pisania bloga albo wierszy, nagrywania piosenek, tworzenia różnych rzeczy, wymyślania czegoś, ćwiczenia jogi czy sztuk walki albo eksperymentowania w kuchni. Nie ma znaczenia czy potrafisz to robić, najważniejsze jest sprawdzenie, czy może sprawiać Ci to radość i odciągać Cię od czytania straszących Cię wiadomości w Internecie. Jeśli nie masz pomysłu na hobby, sprawdź, w jakie inicjatywy możesz się zaangażować. Może Twoja grupa zawodowa robi coś ważnego dla innych? Może mógłbyś zaangażować się w jakąś lokalną pomoc, np. robienia zakupów dla seniorów, czytania i nagrywania bajek dla dzieci czy nauki matematyki przez Internet? Poszukaj takich, które będą ważne dla Ciebie lub innych. Czasem jedna drobna rzecz może sprawić przyjemność innym osobom, a Tobie pomoże nadać każdemu dniu większy sens.


7. "Bądź dobrej myśli, bo po co być złej" Stanisław Lem.

Prawdopodobnie trudno Ci dziś myśleć optymistycznie, boisz się o przyszłość lub o swoich bliskich. To całkiem naturalne uczucia. I choć nie masz wpływu na rozwój choroby w kraju i na świecie, to masz wpływ na to, jakie będzie Twoje podejście do sytuacji. Możesz skupiać się na tym, co już straciłeś w wyniku epidemii albo na tym, co możesz zyskać. Możesz rozmyślać godzinami o tym, co złego się wydarzy albo uświadomić sobie, że ludzkość przetrwała już niejedną epidemię, przetrwa i tą. Możesz zadręczać się wyobrażeniami o objawach choroby w Twoim ciele albo skupić się na wymyślaniu tego, co zaczniesz robić, gdy już uporamy się z epidemią. Nie wpłyniesz na przebieg choroby, ale możesz wpłynąć na swój własny sposób myślenia o niej i być może wesprzeć tym swoją rodzinę i znajomych. Sprawdź, ile korzyści i pozytywnych aspektów tej sytuacji jesteś w stanie wymyślić. Może wreszcie masz czas na spędzanie więcej czasu z dziećmi, na poznanie swojego partnera albo odnowisz dawno zapomniane kontakty? Może masz czas na odrobienie zaległości w książkach czy filmach? Może nauczysz się czegoś o nowych technologiach albo nauczysz się języka obcego? Może zaangażujesz się w jakąś inicjatywę i będziesz mógł poczuć dumę, że pomimo tego trudnego czasu, mogłeś zrobić coś dobrego dla innych? Każda sytuacja niesie ze sobą straty i korzyści. Jeśli już coś straciłeś, skupianie się na tym - nic nie zmieni. Możesz za to zmienić to, ile korzyści z tej sytuacji dla siebie znajdziesz.


Powodzenia!

  • Grupa Facebook dla specjalistów

©2020 Stowarzyszenie Psychologowie i Psychoterapeuci dla Społeczeństwa